ZIMNAR 2016

ZIMOWY MARATON NA RATY (3/7) Niedzielny poranek to – nie licząc piątku po pracy – najlepsza część tygodnia. Nie nastawiasz budzika. Śpisz na rekord, a po przebudzeniu wylegujesz się w łóżku dopóki nie zgłodniejesz jak wilk. Wstajesz wypoczęty, bo wspomnienie piątkowej imprezy zdążyło wyparować wczoraj w saunie lub wypociłeś je na sobotnim wybieganiu.